Recenzja płyty: Rafał Blechacz, „Bomsori Kim, Fauré, Debussy, Szymanowski, Chopin”

Duet laureatów
Muzyka pełna emocji, wydobytych w pełni, ale przy zachowaniu umiaru.
materiały prasowe

Francuski neoromantyzm i wczesny impresjonizm, polski neoromantyzm i romantyzm – taki program wybrał na swoją pierwszą płytę nowy znakomity duet: zwycięzca konkursu chopinowskiego z 2005 r. i laureatka II nagrody na ostatnim konkursie im. Henryka Wieniawskiego. To on ją wypatrzył, oglądając w telewizji konkursowe przesłuchania, i zaproponował współpracę; nie tylko nagrali wspólnie płytę (dla Bomsori Kim to debiut w prestiżowej firmie), ale też występują razem na koncertach. Trzeba powiedzieć, że pianista miał doskonałe wyczucie: oboje mają podobny typ muzykalności, dążenie do perfekcji, wielką dbałość o dźwięk. Znakomicie też na siebie wpływają – wydaje się, że ich gra stała się bardziej żywa i intensywna, niż kiedy grają w pojedynkę. Aż trzy sonaty, w tym wczesna Szymanowskiego (to inicjatywa Blechacza, Kim nie grała jej na konkursie), plus nokturn Chopina w transkrypcji Nathana Milsteina – to muzyka pełna emocji, wydobytych w pełni, ale przy zachowaniu umiaru.

Rafał Blechacz, Bomsori Kim, Fauré, Debussy, Szymanowski, Chopin, Deutsche Grammophon

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną