Recenzja płyty: MoMo, „Różowy/niebieski”

O dziewczynach i chłopakach
Proste opowieści o dziewczynach i chłopakach nabierają jakiegoś nowego sensu i dramatyzmu
materiały prasowe

To już druga płyta zespołu Ani Ołdak, znakomitej i wciąż chyba niedocenionej wokalistki. W recenzjach z wydanego cztery lata temu debiutanckiego albumu „MoMo” zwracano uwagę na próby przekroczenia popowych schematów, inteligentne teksty i dobrą produkcję, tymczasem głównym walorem był ciepły, dziewczęcy wokal, znakomicie budujący klimat prezentowanej muzyki. Nie inaczej jest teraz. „Różowy/niebieski” to zbiór dziesięciu bezpretensjonalnych piosenek, które raczej nie starają się uciekać od muzycznego mainstreamu, także w tekstach traktujących głównie o perypetiach uczuciowych, czyli miłości i tęsknocie. W zasadzie nic zaskakującego, tyle że – znów – świetnie śpiewa tu Ania. Śpiewa tak, że nawet proste opowieści o dziewczynach i chłopakach nabierają jakiegoś nowego sensu i dramatyzmu. Nawet jeśli pomysł całości miał się opierać na nawiązaniu do lat 90. (dedykacja dla Edyty Bartosiewicz), to i tak na plan pierwszy wysuwa się – i słusznie – niepowtarzalna, bardzo osobista ekspresja wokalistki MoMo. Duet Pawła Sołtysa, czyli Pablopavo, z Anią to bez wątpienia najlepszy fragment płyty.

MoMo, Różowy/niebieski, Agora

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną