Muzyka

Planowany miszmasz

Recenzja płyty: Papa Roach, „Who Do You Trust?”

materiały prasowe
Płyta ani przez chwilę nie nudzi.

Założona w 1993 r. w Kalifornii grupa Papa Roach od początku swojej działalności była smakowitym kąskiem dla miłośników nazywania wszystkiego po imieniu. Eklektyczny charakter ich muzyki powodował, że wśród nadawanych zespołowi etykietek pojawiały się takie hasła, jak punk, hard rock, nu metal, rap czy wręcz pop. Nowa, dziesiąta już, płyta grupy „Who Do You Trust?” przez członków zespołu awizowana była jako krok zrobiony przez nich w kierunku celu, który zgodnie chcieli osiągnąć. Ta nieco enigmatyczna deklaracja w praktyce oznacza lekkie „upopowienie” muzyki Papa Roach. Są w kolejnych piosenkach elementy rapu czy metalu, ale przeplatają je fragmenty ewidentnie popowe, melodyjne. W przypadku słabszych muzyków ten stylistyczny miszmasz mógłby denerwować, ale Papa Roach znają się na swojej robocie. Płyta ani przez chwilę nie nudzi, a podjęte przez muzyków ryzyko sprowokowania stylistycznych purystów może się odpłacić akceptacją mniej ortodoksyjnych słuchaczy.

Papa Roach, Who Do You Trust?, Eleven Seven Music

Polityka 8.2019 (3199) z dnia 19.02.2019; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Planowany miszmasz"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Zapomniana historia Mietka Kosza

Film Macieja Pieprzycy „Ikar. Legenda Mietka Kosza” z brawurową rolą Dawida Ogrodnika przypomina wielką postać tytułowego niewidomego pianisty. To powód, by raz jeszcze zastanowić się nad wciąż nośnym mitem artysty straceńca.

Mirosław Pęczak
19.10.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną