Muzyka

Cztery pory roku

◊ ◊ ◊ ◊ ◊ ◊

Na pierwszy plan wysuwa się głos, melodie stały się jeszcze lżejsze, bardziej akustyczne, trochę schowane. Pozwala to w pełni docenić chyba najważniejszy instrument – głos samej Cibelle. Nie znaczy to, że muzyka jest mniej istotna.

Cibelle podróżuje między Sao Paulo a Londynem i ślad tych wojaży słychać na płycie. Wszystko co najlepsze w muzyce z obu stron Atlantyku spotkało się właśnie na niej. Bardzo wysmakowana, wyrafinowana, doskonale łączy brazylijską tradycję z nowoczesną elektroniką i jazzem. Wyzwala emocje i nie pozostawia wyobraźni obojętnej.

To taka muzyka na cztery pory roku: wiosną wzmacnia euforię przebudzenia, latem pomaga unieść się na falach rozgrzanego powietrza, jesienią słodzi nieuchronną melancholię, a zimą rozgrzewa. Koniecznie!

Cibelle, The Shine of Dried Electric Leaves, Crammed Disc/Isound Labels

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Problemy psychiczne dzieci i rodzicielskie zaniedbania

Dr hab. Małgorzata Święcicka: O problemach psychicznych dzieci i rozmaitych „psychologicznych modach”, rodzicielskich zaniedbaniach i lękach na wyrost.

Joanna Cieśla
16.08.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną