Muzyka

Stary Dylan w nowych czasach

◊ ◊ ◊ ◊ ◊

65-letni artysta, legenda folku i rocka, nie chce się nowym czasom poddawać i gra po swojemu, jakby nic się nie zmieniło od początku lat 60., kiedy zaczynał karierę.

Nostalgiczne ballady „When The Deal Goes Down” i „Workingman’s Blues # 2” przeplatają się z szybkim bluesem („Rollin’ And Tumblin”) i subtelnym archaicznym niby-wodewilem przypominającym trochę gust muzyczny Woody Allena („Spirit On The Water”, „Beyond The Horizon”). Mamy tu zatem niemal prowokacyjny powrót do przeszłości, pozbawiony jednak resentymentu i zgorzknienia.

Mamy w efekcie Dylana w stanie czystym – z oszczędnym akompaniamentem, niekiedy bardziej ekspresyjnego, częściej refleksyjnego. I mamy poetę, który dawno, dawno temu przestał walczyć ze światem, a dziś po prostu chce się dzielić ze słuchaczami własnym doświadczeniem i wrażliwością. Tylko tyle i aż tyle.

Bob Dylan, Modern Times, Sony/BMG

Reklama

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną