Muzyka

Gładki opór

Recenzja płyty: Bisz/Radex, „Duch oporu”

materiały prasowe
Druga płyta nietypowego wciąż duetu – bo mimo wzajemnych sympatii środowiska alternatywnego rocka i hip-hopu spotykają się na wspólnym gruncie rzadko.

Przy okazji poprzedniego albumu bydgoskiego rapera Bisza z liderem Pustek Radkiem „Radexem” Łukasiewiczem pisaliśmy o korzyściach dla obu stron. Ten nowy niby nie podnosi poprzeczki, ale wydaje się zrealizowany z większym luzem. Podkłady Radexa idą w stronę piosenkowej śpiewności, nie konkurują ze współczesnymi beatami hiphopowymi. W zwrotkach Bisza aż gęsto od gier słownych i charakterystycznych dla niego hasztagów („Lasko, masz tapetę w starym stylu – Lascaux”), ta liryka konfrontuje poetycki język ze światem wyobraźni czasów mediów społecznościowych. „Cienie drżą w jaskiniach internetu/Wyłączysz prąd, zginą bez GPS-ów” – rapuje Bisz. Albo: „Twój smartfon o wiele szybszy jest niż ty/Ma więcej megapikseli niż życie”. Splot talentów ich obu najbardziej przebojowy efekt zyskuje w „Białych batutach”. Bywa tu z lekka kaznodziejsko – jak we wprzęgniętym w kampanię na rzecz dobrej polszczyzny „Pokaż mi język”. Utworze ładnym, a przy okazji tłumaczącym, skąd tytułowy „Duch oporu”: „Lasy deszczowe padają w milczeniu/Pod twardą retoryką buldożerów/Przywiązuję się do rzadkich słów – to mój protest”.

Bisz/Radex, Duch oporu, PchamyTenSyf/Agora

Polityka 42.2019 (3232) z dnia 15.10.2019; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Gładki opór"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Jak PGNiG dosala Zatokę Pucką

Dlaczego mieszkańcom nadmorskiego Kosakowa przeszkadza, że morze jest słone?

Ryszarda Socha
12.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną