Muzyka

Podwójne urodziny

Recenzja płyty: Motörhead, „Bomber, Overkill”

materiały prasowe
Nieprzerwana inwazja szorstkiego, męskiego gitarowego rocka.

Każda rocznica jest doskonałym pretekstem, by świętować. Zespół Motörhead w 2015 r. uczcił swoje 40. urodziny odnotowaną tu płytą „Bad Magic”. Dziś nie ma już wśród nas ich niesamowitego lidera Lemmy’ego, ale to nie znaczy, że skończyły się okazje do obchodzenia kolejnych jubileuszy. Rok 1979 był dla Motörhead wyjątkowo udany. W odstępie zaledwie kilku miesięcy, wiosną i jesienią, ukazały się dwie doskonałe płyty długogrające (tak się wówczas mówiło): „Bomber” i „Overkill”. Takiej okazji nie można przegapić, toteż niedawno pojawiły się na rynku odświętne, urodzinowe reedycje obydwu albumów. Znalazł się na nich oczywiście pełny materiał muzyczny obydwu oryginalnych płyt, ale czym byłyby urodziny bez prezentów? Fani otrzymują więc dodatkowo rejestracje koncertów Motörhead, bogatą ikonografię i dużo tekstów dotyczących zespołu. Zdecydowanie jednak, tak dziś, jak 40 lat temu, najważniejsza jest muzyka. Pod tym względem oba albumy potwierdzają swoją ponadczasową klasę. To nadal nieprzerwana inwazja szorstkiego, męskiego gitarowego rocka. Warto życzyć dzisiejszym wykonawcom, by ich obecnie wydawane płyty miały za 40 lat taką siłę i magię jak Lemmy ze swoim szalonym zespołem.

Motörhead, Bomber, Overkill, Sanctuary

Polityka 45.2019 (3235) z dnia 05.11.2019; Afisz. Premiery; s. 89
Oryginalny tytuł tekstu: "Podwójne urodziny"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Skąd się bierze inteligencja

Czy inteligencję mamy z genów, czy ze środowiska.

Magdalena Kaczmarek
14.05.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną