Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Muzyka

Mock Superstar

Recenzja płyty: Grzegorz Rdzak, „Mock. Czarna burleska”

materiały prasowe
Brawurowa zabawa gatunkami, od tanga i samby, przez blues, negro spirituals i soul, po nawiązania do muzyki elektronicznej i trap.

To najbardziej widowiskowy debiut kompozytorski w polskim teatrze musicalowym od czasów „Metra”. W dodatku mamy tu do czynienia z prawdziwym wejściem smoka, bo Grzegorz Rdzak stworzył 22 songi do spektaklu „Mock. Czarna burleska”, mając zaledwie 23 lata. Oczywiście najlepiej słucha się tej płyty, przypominając sobie sam spektakl perfekcyjnie wyreżyserowany przez Konrada Imielę. Ale i bez tego broni się bez trudu, a niektóre z kompozycji, wzmocnione sugestywnymi tekstami Romana Kołakowskiego i wspomnianego Imieli, śmiało mogłyby stać się pozateatralnymi hitami – jak Maleńczukowo-Cave’owska w wyrazie „Ona” czy rapowe „Siedzimy w kinie Capitol”.

Polityka 14.2020 (3255) z dnia 31.03.2020; Afisz. Premiery; s. 66
Oryginalny tytuł tekstu: "Mock Superstar"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >