Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Muzyka

Kolejna wolta

Recenzja płyty: Taylor Swift, „Folklore”

materiały prasowe
„Folklore” nie jest może pełnym zwrotem w stronę folku, ale na pewno ku muzyce nieco bardziej kameralnej

Koncerty Taylor Swift – włącznie z tym w Gdyni na Open’erze – oczywiście odwołano, za to nowa płyta pojawia się w niecały rok po poprzedniej. I przynosi kolejną sporą zmianę w stylistyce tej superpopularnej amerykańskiej wokalistki. „Folklore” nie jest może pełnym zwrotem w stronę folku, ale na pewno ku muzyce nieco bardziej kameralnej, balladowej i przestrzennej. Wśród współpracowników pojawiają się bracia Dessnerowie z alternatywno-rockowej formacji The National, wokalista Justin Vernon, czyli Bon Iver (duet ze Swift w świetnym „Exile”), oraz autor i producent Jack Antonoff, ostatnio piszący także efektowne utwory dla Lany Del Rey.

Taylor Swift, Folklore, Republic

Polityka 32.2020 (3273) z dnia 04.08.2020; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Kolejna wolta"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >