Muzyka

Nowy stary Waits

◊ ◊ ◊

Efekt jest taki, że przy pierwszej przysypia się w połowie, druga sprawia wrażenie nieogarniętego chaosu, a trzecia to już naprawdę nie wiadomo co. Oczywiście, zdarzają się perły, jak choćby dwie interpretacje utworów The Ramones czy funkcjonująca dotąd w drugim obiegu wspaniała „Long Way Home”, którą Waits nagrał do filmu „Big Bad Love”.

Mimo wszystko warto sięgnąć po ten album, żeby przekonać się, w jak różne rejony zapuszczał się przez 30 lat jeden z najważniejszych spadkobierców tradycji Jacka Kerouaca. Od tanga po country i od punka po teatr. Dla fanów i kolekcjonerów – gratka. Dla pozostałych jednak zbyt ciężkostrawne.

Tom Waits, Orphans, Anti, 2006
 

Reklama

Czytaj także

Kultura

Smartfonowa rewolucja według Wiśniewskiego

Czy świat wszechobecnych i wszechmocnych smartfonów jest tym, o czym marzyliśmy? A bezprzewodowa ewolucja stale przyspiesza.

Mariusz Herma
19.10.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną