Muzyka

Nowy stary Waits

◊ ◊ ◊

Efekt jest taki, że przy pierwszej przysypia się w połowie, druga sprawia wrażenie nieogarniętego chaosu, a trzecia to już naprawdę nie wiadomo co. Oczywiście, zdarzają się perły, jak choćby dwie interpretacje utworów The Ramones czy funkcjonująca dotąd w drugim obiegu wspaniała „Long Way Home”, którą Waits nagrał do filmu „Big Bad Love”.

Mimo wszystko warto sięgnąć po ten album, żeby przekonać się, w jak różne rejony zapuszczał się przez 30 lat jeden z najważniejszych spadkobierców tradycji Jacka Kerouaca. Od tanga po country i od punka po teatr. Dla fanów i kolekcjonerów – gratka. Dla pozostałych jednak zbyt ciężkostrawne.

Tom Waits, Orphans, Anti, 2006
 

Reklama

Czytaj także

Historia

Hiroszima i Nagasaki – trauma Japonii

Ameryka przeczytała opis skutków zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę dopiero w rok po fakcie. Dla Japończyków to symbol narodowego męczeństwa. Wolą jednak nie rozpamiętywać, jaka droga zaprowadziła Japonię ku tragedii.

Adam Szostkiewicz
06.08.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną