Muzyka

Nowy Stańko

Znowu wystąpił w kwartecie, znowu akustycznie (podobno po raz ostatni z towarzyszącym mu Simple Acoustic Trio), znowu nagrywał dla legendarnej wytwórni ECM i znowu zupełnie inaczej. Widać, że Stańko zmierza w tym samym kierunku co Jan Garbarek. Kiedyś grał ostro, drapieżnie i hałaśliwie, a dziś – raczej dominują nostalgiczny spokój i czyste brzmienie. Jednak w przeciwieństwie do Garbarka nasz trębacz i dziś potrafi uciec w rejony free jazzu czy nie bać się eksperymentów, czego efektem jest styl, który jednocześnie czują młodzi i doceniają starsi słuchacze.

Trzeba mieć nadzieję, że Stańko nadal pozostanie w kraju, bo przy obecnej sławie równie dobrze mógłby koncertować w Montrealu, a mieszkać w Paryżu. Do koncertu w stolicy zostało jeszcze trochę czasu, ale lepiej wcześniej kupić bilet.

14 grudnia, Tomasz Stańko Quartet, Filharmonia Narodowa w Warszawie. Bilety: 50-130 zł.

Reklama

Czytaj także

Kultura

Smartfonowa rewolucja według Wiśniewskiego

Czy świat wszechobecnych i wszechmocnych smartfonów jest tym, o czym marzyliśmy? A bezprzewodowa ewolucja stale przyspiesza.

Mariusz Herma
19.10.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną