Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Muzyka

Pośmiertny album Whitleya

Nagrywając ją Whitley miał już świadomość swej śmiertelnej choroby. Niełatwo słucha się takiej płyty, niełatwo też ją ocenia. Whitley był bluesmanem, nic więc dziwnego, że i jego ostatni album pełen jest bluesa. Ale zarówno sposób nagrania płyty (100 proc. na żywo, bez jakichkolwiek poprawek i zabiegów technicznych), jak i sposób grania („brudna” gitara, minimalistyczne brzmienie) powodują, że mamy do czynienia z muzyką, której z pewnością nie usłyszymy w popularnych stacjach radiowych, których zadaniem jest umilanie, rozbawianie i towarzyszenie.

Boję się również, że niełatwo będzie odszukać te płytę w naszych sklepach muzycznych. To nie jest chodliwy, miło wlatujący i równie miło wylatujący ćwierk, szumek i śmieszek.

Chris Whitley&the Bastard Club, Reiter In, Red Parlor, 2006

Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną