Muzyka

Lek na zło?

Recenzja płyty: Foo Fighters, „Medicine at Midnight”

materiały prasowe
Panowie z Foo Fighters nie utracili nic ze swoich umiejętności. Po prostu wykorzystali je nieco inaczej niż dotychczas.

Rozpoczynając słuchanie nowego albumu Foo Fighters „Medicine at Midnight”, trafiamy na utwór „Making a Fire”. Ci, którzy znają dorobek tej grupy, mogą się poczuć zaskoczeni. Dość błaha piosenka z popowym refrenem trochę nie pasuje do rockowego wizerunku grupy, za sprawą Dave’a Grohla kojarzonej z postnirvanowską tradycją. Sprawę wyjaśniają sami muzycy, twierdząc, że poczuli, iż nadszedł czas na płytę do zabawy.

Foo Fighters, Medicine at Midnight, Columbia

Polityka 9.2021 (3301) z dnia 23.02.2021; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Lek na zło?"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021