Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Muzyka

Piosenki i trochę hałasu

„Mahijo” to już czwarta płyta warszawskiego zespołu Des Moines, który zaczynał od fascynacji Tomem Waitsem, a od pewnego czasu flirtuje z cięższymi odmianami rocka i tak zwanym avant-popem.

Najnowszy album może sprawić niejaki kłopot recenzentom, głównie z powodu stylistycznej różnorodności, bo obok wpływów gitarowego grania rozpiętego między Police a Pearl Jam (vide: piosenki „Z tobą nad ranem”, „Julia”), mamy parodię Prince’a („Chciałbym ciebie poznać”), a nawet ukłony w stronę reggae („Człowiek, który kochał własne buty”). Złośliwi powiedzą, iż jest to dowód niezdecydowania albo desperacji w poszukiwaniu sukcesu, najpewniej jednak chodzi o atrakcyjną dla fanów rocka oprawę dla niepozbawionych literackich walorów piosenek autorstwa Wojciecha Orszulaka.

Efekt okazuje się niezły, choć na przyszłość wypada życzyć większej konsekwencji w odchodzeniu od szablonu „rockowej piosenki studenckiej”.

Des Moines, Mahijo, Znaki Szczególne 

Reklama

Czytaj także

null
Historia

Mieli rusyfikować, a się spolonizowali. Rosyjscy kolonizatorzy na Mazowszu

W XIX w. car sprowadził na Mazowsze rosyjskich kolonistów. Mieli krzewić rodzimą kulturę i zruszczać okoliczną ludność. Zamiast tego Rosjanie sami się spolonizowali.

Violetta Wiernicka
21.05.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną