Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Muzyka

Nijaki Bieber

Recenzja płyty: Justin Bieber, „Justice”

materiały prasowe
Trudno o bardziej niepotrzebną płytę.

Tegoroczne nagrody Grammy pokazały, że w muzyce pop rządzą dziś wokalistki. Kanadyjczyk Justin Bieber, który zdążył z cudownego nastolatka stać się dorosłym (27 lat) szansonistą, pozostaje więc w mniejszości. Płyta „Justice” pokazuje go jako zagubionego między gatunkami – wciąż czarującego delikatnym, chłopięcym falsetem, ale też na modłę R&B i hip-hopu przetwarzającym głos przez elektroniczne efekty i szukającego wsparcia po afroamerykańskiej stronie rynku.

Justin Bieber, Justice, Def Jam

Polityka 15.2021 (3307) z dnia 06.04.2021; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Nijaki Bieber"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >