Muzyka

Jaśniejszy odcień czerni

Recenzja płyty: Bastarda&João de Sousa, „Fado”

materiały prasowe
João de Sousa pomaga wycisnąć z klasycznego repertuaru sto procent saudade będącego jego niezbędnym narodowym składnikiem.

Trzeba przyznać, że Bastarda – czyli oryginalny już w koncepcji brzmieniowej zespół Pawła Szamburskiego (klarnet), Tomasza Pokrzywińskiego (wiolonczela) i Michała Górczyńskiego (klarnet kontrabasowy) – zaskoczyć potrafi. Tym razem od ciężkich mroków średniowiecza i żałobnych motywów renesansowych przechodzą do konwencji bardziej współczesnej i co najwyżej smutnej. A to w wypadku potężnego i niskiego charakteru brzmienia tego tria wydaje się prawie jak wizyta w dyskotece. Proszę się jednak nie obawiać: fado pozostaje fado.

Bastarda&João de Sousa, Fado, Audio Cave

Polityka 22.2021 (3314) z dnia 25.05.2021; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Jaśniejszy odcień czerni"
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Wszechobecny Krzysztof Stanowski. Jak wyjaśnić ten fenomen?

Wyrósł najwyraźniej na pierwszego dziennikarza w Polsce, którego koniecznie trzeba przekonać do swoich racji. Bo można się ze Stanowskim nie zgadzać, ale „trzeba go szanować”.

Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
13.06.2021