Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Muzyka

Ciężar i brud

Recenzja płyty: Brodka, „Brut”

materiały prasowe
Te piosenki mają dużo siły działającej mocno w przekazie na żywo.

Pierwsze akcenty nowej płyty Moniki Brodki wróżyły album-projekt. Czyli próbę narzucenia tematu rozmowy: tekstami, stroną wizualną (klipy), liternictwem, nawet grzywką. I myślenie kategoriami kampanii reklamowej – jak przy „Małomiasteczkowym” Dawida Podsiadły czy „Romantic Psycho” Quebonafide. To zapowiadały single „Game Change” i „Hey Man”, odnoszące się w tekstach do płynności ról płciowych, uzupełniające się, z klipami osadzonymi w podobnym świecie, robiące wrażenie przedłużenia wizerunku Brodki z jej coveru „Wszystko czego dziś chcę”: mocnego i przesyconego duszną atmosferą PRL.

Brodka, Brut, PIAS

Polityka 23.2021 (3315) z dnia 31.05.2021; Afisz. Premiery; s. 97
Oryginalny tytuł tekstu: "Ciężar i brud"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >