Muzyka

Życie jako takie

Recenzja płyty: Muzyka Końca Lata, „Prywatny Ciechocinek”

materiały prasowe
„Prywatny Ciechocinek” jest czymś więcej niż się wydaje. Albumem zrozumiałym i przystępnym, ale momentami zakrzywiającym tę pozorną przestrzeń zwyczajności mocą muzyki.

Ładna jest ta pierwsza scena z „Nie napiszę już piosenki” – Bartosz Chmielewski z grupy Muzyka Końca Lata kreśli wizję uwolnienia od zobowiązań, jakim jest nagrywanie nowej muzyki. I oczywiście... pisze o tym piosenkę. Zaczyna się więc ta płyta od resetu zobowiązań. Udany startowy chwyt dla bezpretensjonalnego albumu o smudze cienia, niepewności, czasie przewartościowań i potrzebie życiowych przemeblowań. Włącznie z tymi najbardziej przyziemnymi: trudną nauką bycia z samym sobą („Naucz się być sam”), docenianiem drobnych wrażeń (z piosenką tytułową sławiącą uroki dobrego barszczu i diety wege), no i pochwałą życia jako takiego („Żyjmy”).

Muzyka Końca Lata, Prywatny Ciechocinek, Thin Man

Polityka 28.2021 (3320) z dnia 06.07.2021; Afisz. Premiery; s. 83
Oryginalny tytuł tekstu: "Życie jako takie"
Reklama

Czytaj także

Kultura

„Zielony rycerz. Green Knight”: filmowy powrót do mitycznej Brytanii

W filmie „Zielony rycerz. Green Knight” Davida Lowery’ego oglądamy Króla Artura i jego rycerzy Okrągłego Stołu. Znowu. Co takiego tkwi w legendach arturiańskich, że współczesna kultura regularnie do nich wraca?

Marcin Zwierzchowski
27.07.2021