Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Muzyka

Dylan, czyli rock’n’roll

Bryan Ferry postanowił nagrać płytę z piosenkami Dylana w wersjach rock’n’rollowych.

Umieszczanie Boba Dylana w katalogach muzyków rockowych u sporej części jego fanów i nie mniejszej gromady krytyków muzycznych zawsze wzbudzało wątpliwości. Owszem, inspirował rockmanów i niekiedy flirtował z rockiem, ale nic ponadto. Tymczasem Bryan Ferry postanowił nagrać płytę z piosenkami Dylana w wersjach jak najbardziej rock’n’rollowych.

Brytyjski artysta prowokacyjnie zmienił tempo starych ballad, rozbudował instrumentarium tam, gdzie pierwotnie przygrywała gitara akustyczna i harmonijka ustna, i zaśpiewał to wszystko swoim wybitnie wrażliwym na rytm głosem.

Niby nic nowego, wszak piosenki Dylana wykonywali Guns And Roses albo Jimi Hendrix z nadzwyczaj rockową drapieżnością, ale Ferry wydobył z tej twórczości archaiczną już dzisiaj rock’n’rollową bezpretensjonalność. Dzięki tym zabiegom łatwiej zrozumieć, dlaczego nawet wczesny, folkowy Dylan wywarł tak wielki wpływ na późniejsze pokolenia rockmanów.

Bryan Ferry, Dylanesque, Virgin Records
 

   Kup płytę w merlin.pl

Reklama

Czytaj także

Rynek

Kim pan jest, panie W.? Skąd się wziął i na czym dorobił cichy bohater afery taśmowej

Cała Polska usłyszała o zeznaniach Marcina W. Najpierw, że Marek Falenta sprzedał Rosjanom słynne „taśmy prawdy”; potem, że Michał Tusk przyjął 600 tys. euro łapówki. Ale równie ciekawe jak zeznania są biznesy Marcina W. I jego związki z CBA.

Marek Czarkowski
05.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną