Muzyka

To już jest koniec?

Recenzja płyty: Szymonmówi, „Coś się zepsuło”

materiały prasowe
Warto posłuchać Szymona.

Kiedy tylko pierwsze teledyski do piosenek z tej płyty pojawiły się w internecie, tu i ówdzie zaczęto porównywać „Coś się zepsuło” ze starszym o dwie dekady albumem Lenny’ego Valentino „Uwaga jedzie tramwaj”. Bo i rzeczywiście – głos Szymona Żurawskiego mocno przypomina falset Artura Rojka, choć miejscami potrafi być jeszcze wyższy, a teksty, podobnie jak te śpiewane przez wokalistę Myslovitz, są silnie zaprawione melancholią. Wydaje się jednak, że płytowy debiut Szymonmówi tekstowo jest jeszcze bardziej przygnębiający.

Szymonmówi, Coś się zepsuło, Mystic Production

Polityka 43.2021 (3335) z dnia 19.10.2021; Afisz. Premiery; s. 81
Oryginalny tytuł tekstu: "To już jest koniec?"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Wymarsz z religii

W szkołach średnich, w dużych miastach, uczestniczący w lekcjach religii to już mniejszość. Topniejąca z roku na rok.

Joanna Podgórska
01.12.2021