Muzyka

Dekalog Katarzyny Groniec

Zamiast religijnego kiczu - prawdziwa sztuka.

"Przypadki” to czwarta już z kolei płyta Katarzyny Groniec, po przesłuchaniu której nie mamy wątpliwości, że obcujemy z czystym fenomenem piosenki autorskiej. Właśnie: autorskiej, a nie aktorskiej. Czyni się bowiem tej artystce krzywdę powtarzając przy każdej okazji, iż jest „wielce utalentowaną śpiewającą aktorką”. A przecież Groniec nie musi wcielać się w rolę piosenkarki, bo kiedy śpiewa, to śpiewa naprawdę i naprawdę dobrze. Inna rzecz z piosenką autorską.

„Przypadki”, poza Prologiem, są samodzielnie przez artystkę napisanymi poetyckimi impresjami na temat Dekalogu. Autorka (nie aktorka!) uniknęła nieuchronnego, zdawałoby się, patosu, wybierając ton osobisty i codzienny. Podobnie w śpiewaniu: jak zwykle, nie atakuje przyrodzonym talentem wokalnym, ale dozuje go odpowiednio, by ocalić dźwiękowe niuanse. Dzięki temu zamiast pretensjonalnego hymnu, mamy piosenkę, a zamiast religijnego kiczu, skromną, ale prawdziwą sztukę.


Katarzyna Groniec, Przypadki, Luna 
 

   

Reklama

Czytaj także

Kraj

Jak leśnicy sami sprywatyzowali Lasy Państwowe

Prywatyzacją lasów politycy straszą nas regularnie. Zawsze wtedy, gdy partykularne interesy leśnego lobby i jego politycznych protektorów wydają się zagrożone. Samym jednak lasom przekazanie w prywatne ręce nigdy nie groziło. PiS wykreowało wroga, żeby nas przed nim bronić.

Joanna Solska
01.09.2015
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną