Muzyka

Jazz po kaszubsku

Płyta nie jest eksperymentem, ale warto słuchać jej w skupieniu.

Mieszkający we Wdzydzach trójmiejski jazzman Olo Walicki postanowił spłacić dług swojej małej ojczyźnie i nagrał płytę do napisanych po kaszubsku tekstów Damroki Kwidzińskiej. Na „Kaszebe” składa się siedem jazzowych ballad, które w tej samej mierze inspiruje muzyka ludowa, co i uniwersalizm współczesnego jazzu, a nawet awangardowego rocka.

Walicki wielokrotnie dawał dowody swojej kompozytorskiej i instrumentalno-warsztatowej inwencji, ale tym razem podszedł do zadania z wyjątkową pieczołowitością. Najwyraźniej chodziło o to, by uniknąć definicji modnego dziś eklektyzmu i z heterogenicznej materii uczynić dzieło jak najbardziej spójne. Dzięki temu wokale Marii Namysłowskiej i Karoliny Amirian, choć gdzieś tam dotknięte folklorem, płyną swobodnie jednym nurtem z jazzową frazą i nie wchodzą w kolizję z rockowym niekiedy rytmem instrumentów perkusyjnych.

Choć płyta nie jest bynajmniej żadnym szalonym eksperymentem, warto słuchać jej w skupieniu – właśnie dlatego, by odkryć w niej coś poza znanymi muzycznymi idiomami, czyli w pełni autorski, ale też najzupełniej kaszubski jazz Ola Walickiego.
 

Olo Walicki, Kaszebe, OWA
 

Reklama

Czytaj także

Historia

Wojna polsko-bolszewicka w oczach de Gaulle’a

Wojna polsko-bolszewicka 1920 r. w oczach Charlesa de Gaulle’a.

Marek Mikołajczyk
12.08.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną