Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Muzyka

Gitara w roli głównej

Słychać i Henia, i paru innych gigantów wiosła.

Eric Gales pochodzi z bardzo muzykalnej rodziny. Pierwszych lekcji gry na gitarze udzielili mu starsi bracia, gdy Eryczek miał ledwie cztery lata. Był bardzo zdolnym uczniem, więc już mając lat jedenaście wygrał swój pierwszy konkurs bluesowy.

Jeszcze jako nastolatek zaczął nagrywać z braćmi dla poważnej wytwórni Elektra. I oto niedawno ukazała się jego kolejna, solowa już, płyta „Psychedelic Underground”.

Nie jest to blues dla miłośników klasyki gatunku. Gales bez wahania przekracza granice między stylami i jego gitara wyczynia piękne blues-rockowe łamańce.

Słychać i Henia, i Steviego Raya, i jeszcze paru innych gigantów wiosła. Troszkę mniej zachwyca wokal Galesa, ale nie zawsze można mieć wszystko w najwyższej jakości. A ta gitara, daję słowo, rekompensuje wszelkie niedostatki.
 

Eric Gales, Psychedelic Underground, Blues Bureau International 2007  

  
 

Reklama

Czytaj także

Kultura

Sto najodważniejszych polskich piosenek. Nie zawsze chodzi o tekst

Co się stało z odwagą twórców piosenek? I czy oznacza ona dziś to samo co przed laty? Zmianę pomaga prześledzić nowe wydawnictwo poświęcone polskiej muzyce ostatnich dekad.

Mirosław Pęczak
16.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną