Muzyka

Kastet Kasi

Jak mądra, dobrze napisana książka.

Kasia Nosowska wali celnie i mocno tą swoją poezją sprytnie ironiczną. Bohaterka jej tekstów zza woalki kobiecej niby-bezradności piętnuje „kulturę retuszu” i z subtelną zjadliwością traktuje schematy relacji damsko-męskich. Jest starsza i dojrzalsza, więc pozwala sobie bez histerii mówić o przemijaniu.

Od czasu ostatniej solowej płyty Nosowskiej upłynęło siedem lat, ale warto było czekać na kolejną. „UniSexBlues” przynosi nie tylko solidną porcję świetnych tekstów, ale i kawał dobrej, odpowiednio do nich skrojonej muzyki. Dużo tu dynamicznego rocka, jest odrobina bluesa i klimatów balladowych, a wszystko zaśpiewane z wielką swobodą, która pozwala łączyć harmonijnie wysokie, jakby dziecięce rejestry z naturalną głębią głosu, który dobrze znamy z dawnych piosenek Heya.

Warto się w tę płytę wsłuchać, bo jest jak mądra, dobrze napisana książka.
 

Nosowska, UniSexBlues, QL Music
 

  

Reklama

Czytaj także

Kultura

„Motel Polska”, czyli perwersyjna propaganda PiS

O nie, „Motel Polska” to nie jest produkcja żenująca. Nie jest obciachem, popisem złego gustu i amatorszczyzny. To produkt jak najbardziej przemyślany, diablo przewrotny i wyrachowany.

Jan Hartman
01.12.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną