Muzyka

Cztery kwartety i śpiew

Dlaczego warto przyjechać do Wrocławia?

Ponadczterdziestoletnia historia festiwalu Wratislavia Cantans pamięta wiele występów międzynarodowych sław. Nie było jednak ich aż tak wiele podczas jednej edycji, jak dzieje się to za dyrekcji Paula McCreesha. Oczywiście sam szef artystyczny festiwalu ze swymi zespołami Gabrieli Consort&Players również wypełnia w tym roku (6–16 września) pokaźną część programu: chór Gabrieli Consort przedstawi program „Róża bez skazy” i „From a Green and Pleasant Land”, a oba zespoły zainaugurują festiwal „Missą solemnis” Beethovena i zakończą go „Nieszporami” Monteverdiego.

Ale i reszta zapowiada się imponująco – z zespołów wymienić trzeba Concerto Italiano, Monteverdi Choir&English Baroque Soloists, Cantus Cölln, The Cardinall’s Musick, RIAS-Kammerchor; z solistów m.in. wiolonczelistę Pietera Wispelweya i lutnistę Jakoba Lindberga. A jeszcze występy odnowionej orkiestry Filharmonii Wrocławskiej z McCreeshem i z Jackiem Kaspszykiem (ten ostatni zadyryguje koncertową wersją „Króla Rogera” Szymanowskiego), orkiestra AUKSO m.in. z prawykonaniem zamówionego na tę okazję nowego utworu laureatki Paszportu „Polityki” Agaty Zubel, a także zlot czterech kwartetów smyczkowych, które wspólnie dokonają prawykonania utworu Johna Tavenera, ale będą też występować osobno.

Warto przyjechać do Wrocławia.

  

 
  

Reklama

Czytaj także

null
Nauka

Czy istnieją miasta idealne? Nowa Huta warunki spełnia. Warto przyjrzeć się jej bliżej

75-lecie Nowej Huty to okazja do rachunku sumienia dla urbanistów, decydentów i deweloperów. A dla nas – do refleksji, gdzie naprawdę chcielibyśmy mieszkać.

Marcin Skrzypek
09.07.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną