Muzyka

Dziewczyńskość

Zwyczajne emocje dziewczyny zakochanej.

...takie dziwne słowo przychodzi mi do głowy, gdy słucham, jak śpiewa Karolina Kozak. Jej pierwszy w życiu solowy album „Tak zwyczajny dzień” jest bowiem manifestacją dziewczyńskości, której nie powinniśmy mylić ani z pluszową dziewczynkowatością, ani ze zwiewną dziewczęcością.

Naturalne ciepło głosu Karoliny na tle akustycznej gitary Marka Napiórkowskiego zgodnie z tytułem płyty wyraża zwyczajne emocje dziewczyny zakochanej, czasem niepewnej, rzadziej gotowej na wszystko, niekiedy rozczarowanej i zawsze trochę nadwrażliwej. Barwa i faktura głosu niosą to samo co teksty autorstwa Karoliny: impresje miłosne na tle życia codziennego. Bez krzyku, bez minoderii, za to z dużym ładunkiem wdzięku.

W radiu płytę promuje przebój „Razem zestarzejemy się”, ale to przecież tylko wyimek z całości równie jak ta piosenka udanej. Warto posłuchać, nawet gdy się nie jest dziewczyną.
 

Karolina Kozak, Tak zwyczajny dzień, Jazzboy Records
 

  

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Bez sutanny jesteś nikim. Tak się żyje w seminarium duchownym

Rozmowa z Robertem Samborskim, autorem książki „Sakrament obłudy”, o życiu wewnętrznym seminariów duchownych.

Joanna Podgórska
19.09.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną