Muzyka

Dziewczyńskość

Zwyczajne emocje dziewczyny zakochanej.

...takie dziwne słowo przychodzi mi do głowy, gdy słucham, jak śpiewa Karolina Kozak. Jej pierwszy w życiu solowy album „Tak zwyczajny dzień” jest bowiem manifestacją dziewczyńskości, której nie powinniśmy mylić ani z pluszową dziewczynkowatością, ani ze zwiewną dziewczęcością.

Naturalne ciepło głosu Karoliny na tle akustycznej gitary Marka Napiórkowskiego zgodnie z tytułem płyty wyraża zwyczajne emocje dziewczyny zakochanej, czasem niepewnej, rzadziej gotowej na wszystko, niekiedy rozczarowanej i zawsze trochę nadwrażliwej. Barwa i faktura głosu niosą to samo co teksty autorstwa Karoliny: impresje miłosne na tle życia codziennego. Bez krzyku, bez minoderii, za to z dużym ładunkiem wdzięku.

W radiu płytę promuje przebój „Razem zestarzejemy się”, ale to przecież tylko wyimek z całości równie jak ta piosenka udanej. Warto posłuchać, nawet gdy się nie jest dziewczyną.
 

Karolina Kozak, Tak zwyczajny dzień, Jazzboy Records
 

  

Reklama

Czytaj także

Klasyki Polityki

Jak dzieci odczuwają i rozumieją ból?

Jeszcze na początku lat 80. uważano, że noworodki w ogóle nie odczuwają bólu! A ponieważ nie potrafią werbalnie wyrazić tego, co czują, nie dbano o ich komfort w szpitalach.

Paweł Walewski
08.08.1998
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną