Muzyka

Katie po raz trzeci

Mniej wystrzałowa od poprzedniej.

Z trzecią płytą jest ponoć jak z trzecią książką: albo ugruntuje pozycję autora na rynku, albo zasieje wątpliwość co do jego dalszych twórczych losów.

Trzecia płyta Katie Melua „Pictures” stylistycznie nie różni się od dwóch pierwszych, głos 23-letniej piosenkarki pozostaje tak samo urzekający, a jednak w porównaniu z poprzednim hitowym albumem „Piece By Piece” jakby brak iskry, która rozpaliłaby emocje słuchaczy. Owszem, nadal nikt nie odmówi Katie wybitnego talentu, zarówno do śpiewania, jak i do pisania piosenek, ale niestety, nie ma na nowej płycie przeboju tej miary co „Nine Million Bicycles”, który otworzył młodziutkiej artystce drogę do wielkiej sławy. Trudno mimo to mówić o porażce czy nagłym obniżeniu poziomu, bo choćby takie piosenki jak reggae’owe „Ghost Town” czy własna wersja ballady Cohena „In My Secret Life” mają szansę trafić na listy przebojów.

Niewykluczone, że ten mniej wystrzałowy od poprzedniego, jeszcze bardziej oszczędny w aranżacjach album zamyka po prostu pierwszy etap kariery, a piękna Katie już niedługo znów nas czymś olśni.
 

Katie Melua, Pictures, Dramatico
 

     

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Agnieszka Graff i Elżbieta Korolczuk dla „Polityki”: Prawica nauczyła się grać w gender

Rozmowa z Agnieszką Graff i Elżbietą Korolczuk o kobietach, które na ulicach pokazują nowy feminizm, i mężczyznach zakażonych ultrakonserwatyzmem.

Katarzyna Czarnecka
01.12.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną