Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Muzyka

Niemen improwizowany

W stronę jazzu.

Płyta „41 Potencjometrów Pana Jana” jest z pewnością rarytasem dla kolekcjonerów muzyki. Dokonane na żywo nagranie z 1974 r. pokazuje, że w tamtym czasie Czesław Niemen znajdował się już zupełnie poza idiomem muzycznym kojarzonym z jego największymi przebojami i choć wcześniej wchodził w alianse z jazzmanami, to przecież cała Polska kochała go za piosenki, a nie za instrumentalne improwizacje.

Tymczasem „41 Potencjometrów” to coś na kształt 42-minutowej improwizowanej suity adresowanej bardzo wyraźnie do publiczności otwartej na artystyczne ryzyko. W zasadzie jest to przykład jazzrockowej fuzji, a że w Polsce wtedy zdecydowanie więcej było dobrego jazzu niż przyzwoitego rocka, nie należy się dziwić, iż płyta skręca w stronę jazzu właśnie.

Niemen, 41 Potencjometrów Pana Jana, Polskie Radio

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Czynsze grozy. Są takie bloki, które zamieniły się w miejsca walk. Podwyżki, straszenie sądem, finansowa panika

Wspólnoty mieszkaniowe zaczęły masowo powstawać w Polsce 30 lat temu. Były jak powiew wolności: małe środowiska rządzące się przejrzystymi, demokratycznymi zasadami. Dziś to tylko wspomnienie. Demokracja wynaturzona, zarząd jak dyktatura, kontroli państwa brak.

Marcin Kołodziejczyk
06.03.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną