Muzyka

Fortepianowy ogród

Jego pierwsza monograficzna płyta.

Ten wybitny węgierski kompozytor, pianista i improwizator mieszka już w Polsce od 1969 r. – dłużej niż w rodzinnym Budapeszcie. Jest jednak człowiekiem skromnym, pochłoniętym pasją pedagogiczną, znają więc jego twórczość głównie jego studenci w warszawskiej Akademii Muzycznej, bywalcy Warszawskich Jesieni i chyba nikt więcej. Nader niesłusznie.

Można się o tym przekonać słuchając jego pierwszej monograficznej płyty (która mu się od dawna należała), zawierającej utwory na dwa fortepiany, z udziałem samego kompozytora i świetnej młodej pianistki Iwony Mironiuk. Fortepian jest żywiołem Esztényi’ego, czerpiącego pełnymi garściami z pianistyki najwybitniejszych twórców swojej ojczyzny – Liszta i Bartóka. Z Liszta bierze wirtuozerię i repetowane dźwięki, naśladujące cymbały – narodowy instrument węgierski; z Bartóka – harmonię i fakturę, a jednak jest to muzyka całkowicie swoista, piękny, tajemniczy i melancholijny ogród dźwięków.
 

Szabolcs Esztényi, Iwona Mironiuk, The Garden’s Gate, DUX 2007
 

 

Reklama

Czytaj także

Historia

Zanim padły strzały II. Czarna wołga i tajemnicze fiolki pod kopalnią „Sosnowiec”

Jesienią 1981 r. w tłum górników kopalni „Sosnowiec” poleciały fiolki z duszącą substancją. Sprawców do dzisiaj nie znaleziono. Także motyw pozostaje niejasny, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że celem było wywołanie wrzenia w kraju i sprowokowanie siłowej konfrontacji.

Jan Dziadul
21.09.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną