Paszporty POLITYKI

Hymny przemocy

Marta Górnicka: o pieśniach przemocy

Marta Górnicka (1975 r.), reżyserka teatralna. Marta Górnicka (1975 r.), reżyserka teatralna. Leszek Zych / Polityka
W pieśniach możemy znaleźć element piękna, ale i śmierci wspólnoty – mówi laureatka Paszportu POLITYKI reżyserka teatralna Marta Górnicka.
Polityka

ANETA KYZIOŁ: – Teatr chórowy czy chóralny?
MARTA GÓRNICKA: – Ten chóralny kojarzy mi się z jakiegoś powodu ciągle z klasycznymi chórami śpiewaczymi, dość konserwatywną formą sztuki, ale w nazewnictwie nie ma różnicy. Dla mnie najważniejsze jest to, że jest tu zbiorowy i jedyny bohater – chór społeczny, który próbuje odpowiadać na najbardziej palące i trudne zagadnienia, jakie przynosi rzeczywistość. Oraz teatr, który chór tworzy. Mój teatr chórowy narodził się jako koncepcja odzyskania kolektywnego głosu kobiet, ale od początku chodziło o stworzenie przemyślanej formuły teatru, estetycznej, ideologicznej, formalnej, z własnym aktorem i odpowiednim treningiem dla tego aktora, z własnym rodzajem tekstu-libretta.

Polityka 6.2019 (3197) z dnia 05.02.2019; Kultura; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Hymny przemocy"

Czytaj także

Społeczeństwo

Polska mapa przestępczości

Rozmowa z Tomaszem Witesem o mapie przestępczości i o tym, jak kształtować przestrzeń, by zmniejszyć ryzyko zbrodni.

Martyna Bunda
27.07.2019