Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Paszporty POLITYKI

Trzymajmy się razem!

Trzymajmy się razem! Gala Paszportów POLITYKI to wieczór wrażeń i marzeń

Tegoroczni laureaci Paszportów POLITYKI z redaktorem naczelnym Jerzym Baczyńskim i prowadzącymi galę Gabi Drzewiecką z TVP i Bartkiem Chacińskim, wicenaczelnym naszego tygodnika. W środku: dyrektor generalny TVP Tomasz Sygut i ministra kultury Marta Cienkowska Tegoroczni laureaci Paszportów POLITYKI z redaktorem naczelnym Jerzym Baczyńskim i prowadzącymi galę Gabi Drzewiecką z TVP i Bartkiem Chacińskim, wicenaczelnym naszego tygodnika. W środku: dyrektor generalny TVP Tomasz Sygut i ministra kultury Marta Cienkowska Leszek Zych / Polityka
Po raz 33. wręczono Paszporty POLITYKI. Gala odbyła się w Studiu TVP im. Kory Olgi Sipowicz na Woronicza, co można uznać za symboliczny „powrót do źródeł” – wszak dawniej uroczystość była zwyczajowo transmitowana przez telewizję publiczną.
Paszporty POLITYKI 2025Polityka Paszporty POLITYKI 2025
Paszporty POLITYKI 2025Polityka Paszporty POLITYKI 2025

Od komentarza na temat powrotu transmisji gali Paszportów w telewizji publicznej rozpoczął prowadzący imprezę (wraz z dziennikarką TVP Gabi Drzewiecką) wicenaczelny i szef działu kultury „Polityki” Bartek Chaciński. Wspomniał, że rozstanie TVP z naszym tygodnikiem trwało aż 10 lat i zażartował: „Przez co nas tak długo tu nie było? Przez te oczy zielone!”. Faktycznie, chyba nikomu nie trzeba przypominać, że współpraca z instytucją zarządzaną przez Jacka Kurskiego, partyjnego propagandystę i fana disco polo, nie była możliwa. Zaproszony na scenę dyrektor generalny TVP Tomasz Sygut zauważył, że gdyby zniknęły opiniotwórcze, „misyjne” media starające się wspierać twórców kultury, „wtedy zostałby już tylko jeden twórca – AI”. Wątek sztucznej inteligencji będzie później wracał w wielu wypowiedziach.

Kanon „Polityki”

Imprezę rozpoczął występ zespołu Hoshii Kuby Więcka, laureata Paszportów z zeszłego roku, z gościnnym udziałem Darii ze Śląska. Świetnie wykonana muzyka nie tylko wprowadziła w odpowiedni nastrój, ale też uzmysłowiła, że istnieje coś takiego jak koloryt estetyczny zarówno samej gali, jak i twórczości wyróżnionej przez werdykty kapituły nagrody i jurorów spoza redakcji, którzy typują nominowanych artystów. Można mówić o swoistym kanonie „Polityki”: nie chodzi wyłącznie o desperacką obronę wzorca kultury inteligenckiej, ale o docenienie tych przedsięwzięć artystycznych, które przy całej swojej oryginalności oddają „ducha czasów” i odważnie konfrontują się z aktualną rzeczywistością, a przy tym podważają sztampowy podział na kulturę masową i elitarną.

Nie inaczej było teraz. Paszport dla reżyserki i scenarzystki Emi Buchwald uzasadniono m.in. ciekawym zderzeniem w jej filmach „poetyckiej formy z prozą życia”, co szczególnie ciekawie wypadło w pełnometrażowym debiucie laureatki „Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej” (film dostał nagrodę dziennikarzy na ostatnim festiwalu w Gdyni).

Krytyczka literacka Justyna Sobolewska, ubiegłoroczny laureat Jul Łyskawa i nagrodzony w kategorii książka Stanisław ŁubieńskiTeodor KlepczyńskiKrytyczka literacka Justyna Sobolewska, ubiegłoroczny laureat Jul Łyskawa i nagrodzony w kategorii książka Stanisław Łubieński

Nagrodę w kategorii muzyki poważnej, którą wręczyli nasza redakcyjna koleżanka Dorota Szwarcman oraz wiceprezes ds. korporacyjnych Orlenu Witold Literacki, otrzymała kompozytorka Aleksandra Słyż, artystka, której działania mogą być pokazowym przykładem przekraczania granic tzw. poziomów kultury (wysoka, niska). Słyż prezentuje się na szacownych festiwalach, takich jak Warszawska Jesień, ale i na elektronicznym Unsoundzie. Można ją uznać za reprezentantkę współczesnego minimalizmu, a jednocześnie ma za sobą współpracę z Alex Freiheit z postpunkowego duetu Siksa (również nagrodzonego Paszportem POLITYKI za dokonania w 2020 r.).

Przy okazji wręczenia Paszportu w kategorii scena wybitnej reżyserce i scenografce Katarzynie Minkowskiej krytyczka teatralna „Polityki” Aneta Kyzioł przypomniała, że choć dziś wielki renesans przeżywa Teatr Telewizji, rozwijają się różne przedsięwzięcia w dziedzinie tańca i sztuk performatywnych, to jednocześnie traci swoją siedzibę Centrum w Ruchu, a wielce zasłużonej dla teatru eksperymentalnego i animacji kultury Komunie Warszawa grozi eksmisja.

W kategorii kultura cyfrowa Paszport otrzymał Tomasz Kisilewicz z 11 bit studios. Paszport wręczyli mu Edwin Bendyk i Beata Stelmach, prezeska zarządu Totalizatora Sportowego. Odbierając nagrodę za grę „The Alters”, podkreślił, że gra jest de facto dziełem zbiorowym. Już wcześniej powtarzał publicznie: „Tak jak Jan Dolski (bohater gry) nie poradziłby sobie sam na nieprzyjaznej planecie, tak gra nie powstałaby bez całego zespołu niesamowitych, kreatywnych ludzi o różnych specjalizacjach i talentach”. Swoją drogą inni tegoroczni laureaci także wyrażali podziękowania dla współpracowników, mówili o wsparciu ze strony przyjaciół czy rodziny i ta otwarcie manifestowana skromność robiła naprawdę duże wrażenie, zaprzeczając stereotypowi egotycznego, niepogodzonego ze światem artysty.

Czytaj też: Paszporty POLITYKI 2025 rozdane! Kto zachwycił, poruszył, zaskoczył?

Prezes ZAiKS-u Miłosz Bembinow i redaktor naczelny Jerzy Baczyński ze zdobywcą tytułu Kreatora Kultury Tomaszem LipińskimTeodor KlepczyńskiPrezes ZAiKS-u Miłosz Bembinow i redaktor naczelny Jerzy Baczyński ze zdobywcą tytułu Kreatora Kultury Tomaszem Lipińskim

Praca artystyczna to praca

Paszport w dziedzinie sztuk wizualnych odebrała Ant Łakomsk, autorka obrazów niezwykle osobistych, a zarazem dialogujących intensywnie z twórczością z odległych czasów i miejsc (np. z dawną sztuką japońską). Zaś współwręczająca Paszport (razem z naszym kolegą Piotrem Sarzyńskim) laureatka nagrody z zeszłego roku hafciarka Monika Drożyńska wystąpiła na scenie z torbą z wyhaftowanym napisem „Praca artystyczna to praca”. Można by to hasło potraktować jako motto całej gali, nie tylko dlatego, że nagrodzeni artyści prezentowali się bardziej jak skromni rzemieślnicy sztuki niż jej wyniośli kapłani, ale też dlatego, że pojawił się wątek trudnej sytuacji finansowej artystów i zawiedzionych nadziei związanych z obiecanymi dotacjami z KPO. W kuluarowych rozmowach ministra Marta Cienkowska starała się tłumaczyć, że ministerstwo niczemu nie jest tu winne, bo było tylko wykonawcą decyzji podjętych gdzie indziej.

Omawiając kategorię książka, krytyczka literacka „Polityki” Justyna Sobolewska zauważyła, że miniony rok „był rokiem powieści”, przywołując przy tej okazji książki m.in. Zyty Rudzkiej i Szczepana Twardocha. W nominacjach do Paszportów typową powieścią była „Krzywda” Pawła Rzewuskiego, intrygujące dzieło łączące sienkiewiczowską sarmacką gawędę z horrorem. „Wyrok” Ishbel Szatrawskiej przypomina raczej long short story, a książka Stanisława Łubieńskiego, zdobywcy Paszportu, „Drugie życie Czarnego Kota” jest poza gatunkami, co nie przeszkadza w dostarczaniu niezwykłych satysfakcji czytelniczych. Topograficzne opisy Warszawy i jej bliskich okolic sąsiadują z rozbudowanym komentarzem historycznym, ale są też fragmenty poświęcone zapuszczonym osiedlom i przyrodzie oraz osobistym traumom. Odbierając nagrodę, Łubieński, znawca i miłośnik ptaków, zaserwował publiczności porywającą mowę o świergotku syberyjskim oraz zaapelował o wspieranie organizacji zajmujących się ochroną przyrody.

Czytaj też: Paszporty POLITYKI 2025: nasi laureaci przekłuwają bańki. To twórcy światowego formatu

Podlasie Bounce

Być może Paszport w kategorii muzyka popularna dla duetu Sw@da i Niczos dla wielu był zaskoczeniem. Wiktor Szczygieł i Nika Jurczuk zdobyli pewien rozgłos, startując w zeszłorocznych eliminacjach do Konkursu Eurowizji, ale płyta „#InDaWoods”, zawierająca przebój „Lusterka”, długo przebijała się do szerszej publiczności, a nawet do uwagi krytyków.

Tymczasem okazało się, że wymyślony przez Sw@dę i Niczos „Podlasie Bounce” jako szczególny styl muzyki etno-tanecznej, wyrażany przez piosenki śpiewane w „podlaskim mikrojęzyku”, ma potencjał towaru eksportowego, czyli może zrealizować jedną z bazowych idei naszej nagrody. Warto w tym miejscu przytoczyć wypowiedziane ze sceny słowa Wiktora Szczygła: „Okazuje się, że korzenie – te podlaskie – są bardzo splątane i tożsamościowo, i narodowościowo, ale mamy nadzieję, że z tego splątania wynikają fajne rzeczy, ciekawe. Myślimy, że jak sami nie będziemy Podlasia opowiadać, to ktoś nam tę narrację może wymyślić. Dlatego się mocno naszego Podlasie Bounce Crew trzymamy. Szanowni państwo, zróbcie hałas!”.

Galę uświetnił występ zespołu Hoshii Kuby Więcka, laureata Paszportów z zeszłego roku, z gościnnym udziałem Darii ze Śląska.Teodor KlepczyńskiGalę uświetnił występ zespołu Hoshii Kuby Więcka, laureata Paszportów z zeszłego roku, z gościnnym udziałem Darii ze Śląska.

Tytuł Kreatora Kultury, wspólną nagrodę „Polityki” i Stowarzyszenia Autorów ZAiKS (wręczali ją Jerzy Baczyński i prezes ZAiKS-u Miłosz Bembinow), otrzymał w tym roku Tomasz Lipiński, weteran rodzimej sceny punkowej i nowofalowej, założyciel legendarnych zespołów Brygada Kryzys i Tilt, autor emblematycznych dla epoki polskiego boomu rockowego piosenek. W laudacji uzasadniającej przyznanie wyróżnienia Jerzy Baczyński powiedział, że tytuł Kreatora Kultury Tomasz Lipiński otrzymuje za „piosenki i płyty wychowujące całe pokolenie artystów, za kluczową rolę w działaniach Brygady Kryzys i Tiltu, legendarnych zespołów polskiego punka i nowej fali, za współtworzenie naszego kanonu muzyki buntowniczej, antysystemowej, ale i wieczną nadzieję, że jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie”. Nic dodać, nic ująć.

W zeszłym roku Tomasz Lipiński skończył 70 lat. Jednak rozmawiając z nim podczas gali Paszportów, wyczuwało się spory ładunek entuzjazmu i nadziei. No i satysfakcję z wydania pierwszego tomu autobiograficznej, wspomnieniowej książki. Objawiło się to także w autoironicznej wypowiedzi ze sceny, że co prawda pozostaje „bez emerytury, ale z Kreatorem Kultury”.

Po uhonorowaniu Lipińskiego redaktor Baczyński pozostał na scenie, by wręczyć Nagrodę Czytelników. Laureatem tego szczególnego Paszportu został w tym roku młody pianista Yehuda Prokopowicz. Zrobił wielkie wrażenie na ostatnim konkursie chopinowskim, zwłaszcza wykonaniem mazurków, a wiele przed nim. Na scenie czuje się bardzo swobodnie i chyba słusznie, bo przecież już jest gwiazdą.

Trzymajmy się razem

Po oficjalnym zakończeniu transmitowanej przez telewizję gali emocje przeniosły się w kuluary. Komentowano werdykty, debatowano nad ogólną sytuacją polskiej kultury, no i znów okazało się, że Paszporty to nie tylko sama procedura wyróżniania twórców, ale też wydarzenie społeczne i pokoleniowe. My pamiętamy, że zaczynaliśmy w nieistniejącym już budynku redakcji na Miedzianej, w skromnej sali konferencyjnej, gdzie nie dało się pomieścić przybyłych dziennikarzy innych mediów i ekip telewizyjnych. Potem był Teatr Mały, Polski, Roma, Teatr Wielki, no a współcześnie Studio ATM i teraz nowe studio TVP. Jeden z przyjaciół wyznał mi, że w sumie cieszy się, że coraz mniej znajomych rozpoznaje wśród zaproszonych gości i nominowanych artystów – to znaczy, że nagroda zmienia się, żyje.

Jerzy Baczyński na zakończenie gali, reasumując wszystko, co mówiono o niedocenianiu artystów, zagrożeniach ze strony AI i trudno przewidywalnej sytuacji politycznej, zaapelował do wszystkich, dla których kultura pozostaje ważna: „Trzymajmy się razem!”.

Polityka 3.2026 (3547) z dnia 13.01.2026; Paszporty POLITYKI 2025; s. 86
Oryginalny tytuł tekstu: "Trzymajmy się razem!"
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Węgierska azylantka Patrycja Kotecka. „Są sprawy, które mogą wyjść na jaw. To ją psychicznie rozkłada”

Inteligentna, odporna psychicznie i tajemnicza. Ma wpływy w mediach. Decydowała o tym, co się działo w Ministerstwie Sprawiedliwości. Od niedawna znajduje się pod ochroną węgierskiego rządu. Jaką rolę odgrywa Patrycja Kotecka-Ziobro?

Anna Dąbrowska
29.01.2026
Reklama