Teatr

Nieznośna duszność bytu

Recenzja spektaklu: "Pożegnania", reż. Agnieszka Glińska

Patrycja Soliman (Lidka) i Marcin Hycnar (Paweł) w adaptacji prozy Stanisława Dygata. Patrycja Soliman (Lidka) i Marcin Hycnar (Paweł) w adaptacji prozy Stanisława Dygata. Bartłomiej Zborowski / PAP
W eseju zamieszczonym w programie do spektaklu socjolog Tomasz Szlendak przypomina, że w przedwojennej Polsce ziemiaństwo, miejska inteligencja i burżuazja razem ledwo przekraczały 4 proc. społeczeństwa.

Większość zginęła w czasie wojny, resztę dobijali komuniści. Wszyscyśmy więc z czworaków i lepianek, choć z pretensjami do dworków, w pocie czoła zacieramy swoje chłopskie korzenie. Stąd te nasze harde miny, wieczne nadęcie, brak autoironii, nieustanne szukanie odpowiedniej formy i podejrzliwość, że inni przejrzeli nasze gry. O tym powieść Dygata z 1948 r. też jest, podobnie jak spektakl Glińskiej z Narodowego, jednak główna wartość obu polega na tworzeniu interesujących, żywych bohaterów.

Polityka 38.2012 (2875) z dnia 19.09.2012; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Nieznośna duszność bytu"
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Wszechobecny Krzysztof Stanowski. Jak wyjaśnić ten fenomen?

Wyrósł najwyraźniej na pierwszego dziennikarza w Polsce, którego koniecznie trzeba przekonać do swoich racji. Bo można się ze Stanowskim nie zgadzać, ale „trzeba go szanować”.

Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
13.06.2021