Recenzja spektaklu: "MP4", Mariusz Benoit

10 fajnych ludzi
Dziesiątka młodych, pełnych energii i zwyczajnie fajnych ludzi śpiewa ujmująco i ze zrozumieniem 24 utwory z sensownymi, a nierzadko też zabawnymi tekstami.
Reżyserujący całość Mariusz Benoit postawił na osobowości młodych aktorów i wygrał.
Andrzej Rybczyński/PAP

Reżyserujący całość Mariusz Benoit postawił na osobowości młodych aktorów i wygrał.

„MP4” – spektakl dyplomowy studentów warszawskiej Akademii Teatralnej – to piosenki zarówno bardzo znane („Czy te oczy mogą kłamać”, „Gigi L’Amoroso”, „Hop szklankę piwa”, „Milord”, „Nie opuszczaj mnie”), jak i mniej popularne („Balonik” Okudżawy, „Femme fatale” Kofty, „Sposób na kobiety” Federowicza). Jest o miłości i o pieniądzach, o nadziejach i niespełnieniu, o pragnieniach i lęku. Zaś cudownie surrealistyczny „Murzyn” – ze słowami Jana Brzechwy i muzyką Africa Simone’a – w genialnym wykonaniu Pauliny Korthals i tańczącego chórku reszty zespołu – rozbawił nawet siedzącego na widowni Andrzeja Poniedzielskiego. Reżyserujący całość Mariusz Benoit postawił na osobowości młodych aktorów i wygrał: słuchając ich i oglądając, ma się ochotę posłuchać ich i obejrzeć znowu.

 

MP4, reż. Mariusz Benoit, Teatr Powszechny w Warszawie

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną