Recenzja spektaklu: "Czas nas uczy pogody", reż. Krzysztof Materna

Stare i jare
Przed dwoma laty na poznańskim Malta Festival gościł amerykański zespół Young@Heart złożony z piosenkarzy amatorów ze średnią wieku oscylującą około 80, objeżdżający świat z przedstawieniem, w którym poprzez standardy muzyki amerykańskiej dowodzili, że nie tylko marzyć, ale i spełniać marzenia można w każdym wieku.
„Żyć kolorowo” można w każdym wieku.
Agata Grzybowska/Agencja Gazeta

„Żyć kolorowo” można w każdym wieku.

Zafascynowany występem seniorów zza oceanu Krzysztof Materna postanowił przenieść pomysł na rodzimy grunt – tak narodził się „Czas nas uczy pogody”, koncert szlagierów polskiej piosenki w porywającym wykonaniu naszych nestorów. Materna nie próbował zamknąć artystów amatorów w ramach jakiejś fabuły, narzucać im ról do odegrania. Zamiast tego stworzył atmosferę, w której nie bali się otworzyć, natchnął ich odwagą, zachęcił do pokazania wnętrza.

Udało się do tego stopnia, że luźna, przyjazna atmosfera panująca na scenie udziela się także widowni, która nie tylko podziwia wspaniałe wykonania (np. Hanna Frieske w porywającej „Jaskółce uwięzionej” Stana Borysa czy czujący bluesa Janek Stokowski w hicie Breakoutu „Kiedy byłem małym chłopcem”), ale także nuci razem z wykonawcami. Okazuje się, że wspólne śpiewanie „Pod papugami” Czesława Niemena, „Konika na biegunach” Urszuli, „Jesteś lekiem na całe zło” Krystyny Prońko czy „Piechotą do lata” Bajmu może być lekiem zarówno na jesień życia, jak i tę szarość za oknem.

 

Czas nas uczy pogody, reż. Krzysztof Materna, kierownictwo muzyczne Janusz Bogacki, Och-Teatr w Warszawie

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną