Teatr

Kaplica

Recenzja spektaklu: "Kapliczka.pl, czyli wszystko dawniej szło lepiej jak teraz", reż. Mikołaj Grabowski

„Kapliczka.pl” jest czwartym podejściem Mikołaja Grabowskiego do literatury sarmackiej. „Kapliczka.pl” jest czwartym podejściem Mikołaja Grabowskiego do literatury sarmackiej. Marcin Stępień / Agencja Gazeta
Zadowoleni ze spektaklu wyjdą fani kabaretowego przerysowania, min, seksualnych aluzji i udawania pijanych.

Bohaterem spektaklu otwierającego 125 sezon działalności Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi jest grupka biednie ubranych, odklejonych od współczesności, sfrustrowanych Polaków. Zbierają się przed kapliczką – realną i metaforyczną (tytuł odnosi się także do hejterstwa zalewającego polski Internet), by wznosić modły o powrót do „prawdziwych wartości” i „prawdziwej polskości”. Niczym litanię zawodzą tytułową frazę: „Wszystko dawniej szło lepiej jak teraz”, jako argument przywołując anegdoty. Co prawda sądy były skorumpowane, sejmy zrywane, ciemnota powszechnością, ale za to namiętności wtedy wielkie były, rozmach – zarówno w grzechu, jak i w pokucie – jakiego nam, skarlałym, wyedukowanym i zglobalizowanym dziś ponoć brakuje. „Kapliczka.pl” jest czwartym podejściem Mikołaja Grabowskiego do literatury sarmackiej, po „Opisie obyczajów”, „Opisie obyczajów II” i niedawnym „O północy przybyłem do Widawy czyli Opis obyczajów III”. Scenariusz napisany na podstawie pism ks. Jędrzeja Kitowicza (1727–1804) i Henryka Rzewuskiego (1791–1866) nie przynosi świeżych obserwacji. Również inscenizacyjnie spektakl nie powala. Zadowoleni wyjdą fani kabaretowego przerysowania, min, seksualnych aluzji i udawania pijanych.

 

Kapliczka.pl, czyli wszystko dawniej szło lepiej jak teraz, scenariusz i reżyseria Mikołaj Grabowski, na podst. zapisków Jędrzeja Kitowicza i Henryka Rzewuskiego

Polityka 44.2013 (2931) z dnia 28.10.2013; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Kaplica"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

TikTok – nowa fabryka hitów

Najpierw przenieśli się tu odbiorcy, widząc w tym miejsce dla żywej muzyki. Za nimi ruszyli twórcy – ostatnio Abba. I wydawcy, wyczuwając nową fabrykę hitów. Miejsce MTV zajął TikTok.

Michał R. Wiśniewski
21.09.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną