Teatr

Pożegnanie z Gombrowiczem

Historia jest kryminalna: dwóch młodzieńców, Witold (Oskar Hamerski) i Fuks (Marcin Hycnar) wynajmuje na wakacje pokój w położonym w górach dworku.

Poznają jego dziwacznych właścicieli: Leona (Zbigniew Zapasiewicz) i Kulkę (Anna Seniuk), ulegają wdziękom ich świeżo zamężnej córki Leny (Małgorzata Kożuchowska). Przede wszystkim jednak odkrywają tajemnicze fenomena: powieszonego na drucie wróbla, strzałki na suficie prowadzące do powieszonego na nitce patyczka, i rozpoczynają śledztwo.

Za jego fasadą kryje się prawdziwy temat zajmujący tak Gombrowicza, jak reżysera Jerzego Jarockiego – samo tworzenie się historii: ludzkie niezdarne próby ogarnięcia chaosu faktów, wrażeń i skojarzeń i formowania z nich własnej wizji rzeczywistości. W dalszej perspektywie zaś pytanie o twórcze możliwości człowieka i jego umiejętności rozpoznawania świata. Grany na Scenie przy Wierzbowej Teatru Narodowego „Kosmos” ma być, jeśli wierzyć deklaracjom Jerzego Jarockiego, pożegnaniem reżysera z Witoldem Gombrowiczem po 57-letniej pracy nad jego tekstami.

Legendarnego, zrealizowanego w 1974 r. w Teatrze Dramatycznym, „Ślubu” z Zapasiewiczem w roli Pijaka „Kosmos” na pewno nie przebije – nie w pełni powiodła się zwłaszcza operacja zespolenia kryminalnej akcji z „teoretycznymi” komentarzami Witolda o naturze rzeczywistości. Ujmuje za to świetna scenografia stałego współpracownika Jarockiego Jerzego Juka Kowarskiego: ściany zbudowane z jasnych prostokątów, które otwierają się, tworząc drzwi lub okna pokojów dworku. Niełatwo będzie też zapomnieć role Zapasiewicza i Seniuk.

Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Jak komunikować swoje potrzeby

Jak wyrazić swoje potrzeby, aby inni je uwzględniali.

Anna Dąbrowska, Anna Dobrowolska
06.02.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną