Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Teatr

Dydona w laboratorium

Recenzja spektaklu: „Dydona i Eneasz”, reż. Daniel Stachuła

W środku Sonia Warzyńska (Dydona) w towarzystwie Joanny Radziszewskiej (Belinda) i Sylwii Olszyńskiej (Dama dworu) W środku Sonia Warzyńska (Dydona) w towarzystwie Joanny Radziszewskiej (Belinda) i Sylwii Olszyńskiej (Dama dworu) Magdalena Ośko / materiały prasowe
Młody zespół stworzył wizję prostą, bezpretensjonalną i ujmującą.

W poznańskim Teatrze Wielkim działa program Laboratorium Teatru Operowego, w ramach którego studenci miejscowych uczelni artystycznych pod kierunkiem swoich pedagogów wystawiają wspólnie spektakl, który – zdarza się – wchodzi na pewien czas do repertuaru. Miejmy nadzieję, że (przynajmniej takie są plany) stanie się to również udziałem „Dydony i Eneasza”. Pomysł tym razem wyszedł od Zakładu Instrumentów Historycznych przy Akademii Muzycznej, a do przygotowania muzycznego spektaklu zaproszono legendę śpiewu kontratenorowego Paula Esswooda, który przyjął zaproszenie z radością, zwłaszcza że to nie pierwsze takie jego zajęcie w Polsce (kilka lat temu wystawił „Juliusza Cezara” ze studentami uczelni łódzkich). Jego praca z orkiestrą instrumentów barokowych oraz z młodymi śpiewakami, studentami i absolwentami uczelni z Krakowa, Poznania i Bydgoszczy dała wspaniałe wyniki. Wśród solistów zwracały szczególnie uwagę Sonia Warzyńska (Dydona), Joanna Radziszewska (Belinda) i Justyna Kopiszka (Czarownica). Młody reżyser Daniel Stachuła wraz ze scenografkami (Dobrawą Deczkowską i Aleksandrą Zembrowską) oraz autorem kostiumów (Emilem Wysockim) stworzyli wizję prostą, bezpretensjonalną i ujmującą.

Henry Purcell, Dydona i Eneasz, reż. Daniel Stachuła, Teatr Wielki w Poznaniu

Polityka 21.2016 (3060) z dnia 17.05.2016; Afisz. Premiery; s. 83
Oryginalny tytuł tekstu: "Dydona w laboratorium"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Mieszkania: ani kupić, ani wynająć. Prawdziwy dramat, fałszywe recepty władzy

Załamanie na rynku nieruchomości to społeczny dramat. Idealny temat na kampanię wyborczą. Po klęsce Mieszkania Plus rząd obiecuje tańsze kredyty, zapowiada walkę z patodeweloperami i zagranicznymi funduszami, które wykupują całe bloki. I diagnozy są tu fałszywe, i recepty.

Cezary Kowanda
04.02.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną