Teatr

Gwiazda na Świebodzkim

◊ ◊ ◊ ◊ ◊

„Gwiazda” była najczęściej wystawianą sztuką przedwcześnie zmarłego i niesłusznie zapomnianego dramatopisarza, eseisty i reżysera Helmuta Kajzara (1941–1982) oraz najczęściej wystawianą operą Zygmunta Krauzego – w Polsce ostatni raz dwanaście lat temu w Operze Wrocławskiej.

Istnieją zresztą dwie wersje: kameralna, na kilka głosów i z towarzyszeniem kilku instrumentów, oraz z udziałem orkiestry. Teraz powstała trzecia, wystawiona właśnie na Scenie na Świebodzkim we Wrocławiu.

Agata Zubel, zeszłoroczna laureatka Paszportu „Polityki”, nagrała własnym głosem wszystkie partie instrumentalne, które opracował elektronicznie jej partner z duetu ElettroVoce Cezary Duchnowski (nasza zeszłoroczna nominacja). Na tle tego akompaniamentu, z oszczędną, wykorzystującą środki elektroniczne i kamery scenografią, solistka daje istny koncert nie tylko w sensie występu wokalnego, ale i przejmującej gry aktorskiej.

W założeniu Krauzego jest to monolog starzejącej się aktorki (u Kajzara nie jest to aż tak jednoznaczne); na rzecz młodej i pięknej artystki reżyser Andrzej Makowiecki we współpracy z kompozytorem dokonał pewnych modyfikacji. W tej wersji Gwiazda jest po prostu aktorką, śpiewaczką, kobietą ogarniętą przez demony – te ogólnoludzkie i te specyficznie kobiece – a ów stworzony z głosu akompaniament to jakby głosy, które słyszy bohaterka i które ją osaczają.

Reklama

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną