Teatr

Sami z antysemityzmem

Recenzja spektaklu: „Zapiski z wygnania”, reż. Magda Umer

Po premierze Magda Umer, reżyserka, mówiła z podziwem: – Krystyna Janda zdobyła wszystkie ośmiotysięczniki, a wciąż jej się chce. Po premierze Magda Umer, reżyserka, mówiła z podziwem: – Krystyna Janda zdobyła wszystkie ośmiotysięczniki, a wciąż jej się chce. Tomasz Urbanek / EAST NEWS
Antysemityzm jak widać, dzięki polityce PiS, nawet bez Żydów ma się w naszym kraju świetnie. I szuka kolejnych wrogów.

„My wyjechaliśmy, a wy zostaniecie z waszym antysemityzmem sami” – brzmi wypowiadane przez Krystynę Jandę proroctwo Sabiny Baral. Dowód jego prawdziwości dostajemy chwilę później, w nagraniu z zeszłorocznego Marszu Niepodległości: manifestacji Wielkiej Polski Kibolskiej pod flagą biało-czerwoną z wyrysowaną wielką pięścią. Ogląda się to z zaciśniętym gardłem. Wcześniej tej na wpół mówionej, na wpół śpiewanej (Jandzie towarzyszy zespół Janusza Bogackiego) relacji z Marca ’68 wtórował z widowni szelest wyciąganych chusteczek i pochlipywanie. „Zapiski z wygnania” oparte są na wspomnieniowej książce Sabiny Baral, która jako 20-letnia studentka z Wrocławia doświadczyła wraz z rodziną i znajomymi koszmaru Marca ’68.

Antyżydowska nagonka w mediach, wyrzucanie z uczelni i zakładów pracy, codzienne szykany ze strony polsko-polskich sąsiadów i decyzja o emigracji. A wszystko to 23 lata po wojnie i Holokauście, z których nieliczni ocaleni polscy Żydzi wyszli bez bliskich i z traumami.

Opowieść Baral jest wstrząsająca, pokazuje ogrom krzywdy i jest wezwaniem do pamiętania i do przekazywania wiedzy kolejnym pokoleniom – chociaż tyle możemy zrobić. Także dlatego spektakl z Polonii powinni zobaczyć dziś wszyscy. Janda jest wspaniała – ogranicza ekspresję, mówi i śpiewa (m.in. fragmenty piosenek, których twórcy starali się oddać ból Marca, gorzkich wierszy Szymborskiej czy Tuwima) w sposób wyciszony, stojąc w głębi sceny, by także w taki sposób dać pierwszeństwo opowieści. O Polakach, którym pewnego dnia polskość odebrano, wypędzono, ich mieszkania i miejsca pracy zostały przejęte, ślady ich obecności zacierane. W 1968 r. sąsiedzi dokończyli to, co w 1939 r. zaczęli niemieccy faszyści. A antysemityzm? Jak widać, dzięki polityce PiS, nawet bez Żydów ma się w naszym kraju świetnie. I szuka kolejnych wrogów.

Sabina Baral, Zapiski z wygnania, reż. Magda Umer, Teatr Polonia w Warszawie

Polityka 12.2018 (3153) z dnia 20.03.2018; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Sami z antysemityzmem"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Ludwika i Henryk Wujcowie – człowieka porządnego portret podwójny

Próbując zdefiniować dobro, ludzie powinni przede wszystkim ustalić, czego nie wolno, choć niby nie powinno się zaczynać od zakazów.

Katarzyna Czarnecka
27.08.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną