Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Teatr

Kumkanie żab

Recenzja spektaklu: „Żaby”, reż. Michał Borczuch

Jan Sobolewski jako Charon – pilot. Jan Sobolewski jako Charon – pilot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta
Punktem wyjścia nowego spektaklu Borczucha i Śpiewaka były „Żaby”, „Ptaki” i „Chmury” Arystofanesa, komediopisarza tworzącego na przełomie V i IV w. p.n.e., w okresie schyłku demokracji ateńskiej, burzliwych czasach przemian.

Sporo tu więc rymów z teraźniejszością, także komedia jakoś bardziej pasuje do naszej rzeczywistości niż tragedia, znaczące jest również to, że Arystofanes pochodził z ludu i na elity Aten patrzył z dystansem... W spektaklu jego dzieła i antyk są punktem wyjścia do opowieści o kulturze gejowskiej. Dużo tu (auto)ironii, jedni w „Żabach” zobaczą potwierdzenie stereotypów o gejach, inni – grę z nimi. Spektakl jest serią scenek, które z dystansem przywołują rubaszny ton komedii Arystofanesa, a mizoginię kultury antycznej rymują z dzisiejszym traktowaniem w Polsce kobiet jak inkubatorów (chór „żab” z brzuchami) i mizoginią gejowską (wyśmiewanie „pedałek” – kobiet trzymających się z gejami). Pojawia się widmo śmierci (Charon jako pilot samolotu), a rozwleczoną niemiłosiernie pierwszą część kończy inscenizacja zachowanych fragmentów „kampowej” powieści brata aktorki Moniki Niemczyk Krzysztofa „Kurtyzana i pisklęta”... Perłą drugiej części jest wyśpiewywany, „konfesyjny”, pełen czułości i genialnie zabawny dialog Roberta Wasiewicza i Jana Sobolewskiego (z udziałem Marcina Pempusia). Pierwszy, będący w związku, walczy z zauroczeniem i pokusą zdrady, drugi jest uroczym hedonistą z 500 partnerami seksualnymi na koncie na kilku kontynentach, obaj są wykształconymi, kosmopolitycznymi artystami z klasy średniej. Elitą. Przy tym gejami.

Tomasz Śpiewak, Żaby, reż. Michał Borczuch, Studio Teatrgaleria w Warszawie

Polityka 20.2018 (3160) z dnia 15.05.2018; Afisz. Premiery; s. 84
Oryginalny tytuł tekstu: "Kumkanie żab"
Więcej na ten temat

Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Reklama

Czytaj także

null
Nauka

Artyści wszczepiają sobie urządzenia, żeby zyskać nowe zmysły. Ma to sens?

Cyborgiczni artyści chcą głębszego kontaktu ze światem. Wszczepiają sobie urządzenia, które pozwalają zyskać „nowe” zmysły. Jednak ewolucja nie bez powodu obdarzyła nas ich ograniczoną liczbą.

Marta Alicja Trzeciak
20.05.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną