Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Teatr

Let It Be

Recenzja spektaklu: „Twist&Shout”, reż. Santiago Bello

„Twist&Shout”, reż. Santiago Bello „Twist&Shout”, reż. Santiago Bello Marianna Kulesza / materiały prasowe
Warszawska Rampa konsekwentnie kontynuuje tradycję musicali wykorzystujących utwory legend rocka.

Był Jim Morrison, Nick Cave i Queen, przyszedł moment na największych – The Beatles. Sprawnie poprowadzona komediowo-kryminalna akcja toczy się – jakżeby inaczej – gdzieś w czasach hipisów, ale bohaterami są zwykli mieszkańcy pewnej kamienicy w Liverpoolu, w których codzienne życie dramatycznie wdziera się frommowski dylemat „mieć czy być?”. Rozwiązanie problemów widzą w bogactwie ich sąsiada, sklerotycznego staruszka sierżanta Peppera. Mnóstwo tu złośliwego, ale bardzo zabawnego naigrawania się z dzieci kwiatów, nieco naiwnych prawd życiowych w stylu Castanedy i szczypta nostalgii. Scena wiruje od tańca i żywiołu, co dziwić nie powinno, zważywszy, że reżyserował Hiszpan, który jednocześnie jest choreografem. I to, co najważniejsze – wielkie przeboje Beatlesów w lekko uwspółcześnionych aranżacjach, co wcale im nie zaszkodziło. Po legendarne utwory (łącznie 28!) sięgnięto nie z nabożeństwem, ale z ideą, by dobrze ilustrowały bieg wydarzeń. Skromne warunki sceniczne Rampy wyraźnie osłabiają jednak potencjał tej produkcji. Podobnie jak i fakt, że w obsadzie zarysował się wyraźny podział na tych, którzy świetnie śpiewają, tych sprawnie tańczących oraz tych, którzy są dobrymi aktorami. Zaś ową „specjalizację” próbuje się przykryć nagminnym szarżowaniem i przerysowaniem ról, co momentami może i bawić, ale równie często irytuje. I uprzedzam, że wszystkie piosenki śpiewane są w wersji oryginalnej, co daje dość osobliwą mieszankę i sprawia, że widzowie bez znajomości języka angielskiego powinni mieć 50 proc. zniżki na bilety.

Twist&Shout, reż. Santiago Bello, Teatr Rampa w Warszawie

Polityka 42.2018 (3182) z dnia 16.10.2018; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Let It Be"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rząd tnie cesarki, choć Polki boją się rodzić naturalnie. Co się dzieje na porodówkach?

Polka idzie dziś po zaświadczenie od psychiatry nie tylko wtedy, kiedy potrzebuje aborcji, ale i po to, żeby zagwarantować sobie cesarskie cięcie. Rodzi w ten sposób już co druga. Eksperci WHO i ONZ przypatrują się tej sytuacji ze zdziwieniem, pytając, co właściwie dzieje się na polskich porodówkach?

Agata Szczerbiak
02.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną