Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Teatr

Mentalna Rumunia

◊ ◊ ◊ ◊

Jeszcze do niedawna Dorota Masłowska twierdziła, że teatr to supernudna historia i ostatnia rzecz, jaką można się zajmować.

Teatr o Masłowskiej miał, zdaje się, dużo lepsze zdanie: jej debiutancka powieść „Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną” doczekała się trzech adaptacji scenicznych, zaś we wrześniu w Hanowerze premierę będzie miała czwarta inscenizacja „Pawia królowej”. Zapraszana na pokazy autorka, chcąc nie chcąc, zaczęła bywać w teatrze. I z tego bywania napisała regularną sztukę.

„Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku” powstało na zamówienie warszawskich Rozmaitości, które w tym sezonie realizują projekt TR/PL. Tytułowi bohaterowie – Dżina i Parcha – to młodzi warszawiacy. Ona – bezrobotna, samotna matka, puszczająca się z kim popadnie, byle choć przez jedną noc nie musieć słuchać gderania matki, on – aktor z telenoweli, pusty egoista. Poznali się na imprezie, coś wzięli, nabrali ochoty na przejażdżkę autostopem, a teraz ocknęli się głodni, wkurzeni, bez pieniędzy, w jakiejś Ostrudzie...

Siłą tekstu Masłowskiej nie jest psychologia postaci – tu autorka nie wychodzi poza stereotyp młodych wypalonych. Najważniejszy jest język: dobrze napisane, zabawne, żywe dialogi. Zorganizowana pod opieką reżyserską Grzegorza Jarzyny próba czytana dramatu udowodniła, że świetnie brzmią ze sceny, a aktorom – główne role czytali Roma Gąsiorowska i Rafał Maćkowiak – dają duże pole do popisu. 

Reklama

Czytaj także

Kultura

Sto najodważniejszych polskich piosenek. Nie zawsze chodzi o tekst

Co się stało z odwagą twórców piosenek? I czy oznacza ona dziś to samo co przed laty? Zmianę pomaga prześledzić nowe wydawnictwo poświęcone polskiej muzyce ostatnich dekad.

Mirosław Pęczak
16.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną