Teatr

Kreowanie geniuszy

◊ ◊ ◊ ◊ ◊

"Na szczytach panuje cisza” to piąty tekst Thomasa Bernharda w dorobku Krystiana Lupy i drugi po „Wymazywaniu” wyreżyserowany w warszawskim Teatrze Dramatycznym.

Tym razem na obrotowej scenie Dramatycznego reżyser stworzył wnętrze alpejskiej willi uznanego pisarza Moritza Meistra i jego żony Anny (fantastyczny duet: Władysław Kowalski, Maja Komorowska). Meister właśnie ukończył autobiograficzną tetralogię – swoje opus magnum.

Cały spektakl zmierza do premierowego publicznego odczytania fragmentów dzieła. Na wielkie odczytanie czekają: doktoryzująca się z twórczości Mistrza dziewczyna, dziennikarz piszący o nim artykuł i wydawca dzieła (Piotr Skiba) oraz my – publiczność. Dzieło okazuje się kompletną grafomanią, czego świadomość mają wszyscy, od samego autora poczynając, przez wydawcę (ironiczne „No to mamy arcydzieło”), po publiczność. Mimo to odczyt kończą gromkie brawa.

I nie może być inaczej – mówi nam Lupa – kreowanie geniuszy to dziś cała gałąź przemysłu, z którego żyje spora grupa ludzi: twórcy, wydawnictwa, uniwersytety, działy kultury rozmaitych pism... Przyzwyczajony do luksusów Mistrz będzie dalej mieszkał w przyznanej mu przez miasto dawnej własności ofiar Holocaustu, jeździł po świecie z odczytami i nikt nie zauważy, że to wygłaszany tonem odkrywcy stek banałów. Wciąż będą powstawać o nim dysertacje naukowe i artykuły – raz nakręcony mechanizm kręci się sam. Ironiczny i bardzo gorzki portret naszej cywilizacji.

 

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Seks bez zobowiązań: tylko dla dorosłych. Czy skłonność do „znajomości na raz” będzie rosnąć?

Do Polek i Polaków dociera, że można chodzić ze sobą do łóżka bez zobowiązań, bez stresu, dla chwili przyjemności. Zdaniem specjalistów takie podejście bywa niezwykle korzystne. Pod warunkiem że jest autentyczne (i pod kilkoma innymi).

Joanna Cieśla
19.07.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną