Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Teatr

Transfer „Transferu!”

"Dziękuję państwu za nadzieję na pojednanie, jaką wasz spektakl daje wszystkim, którzy jako dzieci brali udział w tym szaleństwie zwanym wojną” – to jeden z wielu pełnych wzruszenia głosów, jakie padły podczas dyskusji kończącej berlińskie pokazy spektaklu „Transfer!” w reż. Jana Klaty.

Trzy odsłony przedstawienia, w którym swoje wojenne losy relacjonują polscy i niemieccy wypędzeni – Polacy wysiedleni z Kresów i Niemcy zmuszeni opuścić Dolny Śląsk – obejrzał w teatrze Hebbel Am Uffer komplet widzów, półtora tysiąca osób, a kolejka przed kasą pokazała, że chętnych było znacznie więcej. Równie entuzjastycznie reagowali widzowie wcześniejszej o dwa miesiące wrocławskiej premiery projektu. Przygotowany w ramach organizowanego przez Instytut im. Adama Mickiewicza Roku Polsko-Niemieckiego pokazał, jak wielki jest po obu stronach Odry głód osobistej, pozbawionej ideologicznego ostrza i politycznego zadęcia rozmowy o przeszłości.

Podczas spotkania z widzami w Berlinie największe brawa otrzymał jeden z bohaterów spektaklu, Zygmunt Sobolewski, który swoją opowieść o zżywaniu się polskiej i niemieckiej grupy podczas pracy nad spektaklem zakończył wyłożeniem jego idei: „Wszyscy, Polacy i Niemcy, mamy za sobą tragiczne przeżycia, ale teraz jesteśmy razem. Starzy i młodzi, nie słuchajmy polityków, oni nie są nam do porozumienia potrzebni”. Wkrótce ten przekaz dotrze do Łodzi, Katowic, Olsztyna, Gliwic i Gdyni, a jesienią do Warszawy – spektakl będzie gościł na organizowanych tam festiwalach teatralnych. Zaś berliński sukces zaowocował zaproszeniami do Lipska, Stuttgartu, Weimaru, ponownie pokaże je także Hebbel Am Uffer.

Tymczasem najbliższe pokazy już na początku lutego na scenie wrocławskiego Teatru Współczesnego.

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Co z uznaniem ukraińskiej Cerkwi? Pytamy metropolitę Sawę. „Teraz trwa wojna”

Rozmowa z metropolitą Sawą, zwierzchnikiem Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, związanego z patriarchatem moskiewskim, o tym, dlaczego polscy prawosławni nie uznają niezależności Cerkwi w Ukrainie.

Katarzyna Kaczorowska
09.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną