Teatr

Z całego serca

Recenzja spektaklu: „Serce”, reż. Wiktor Bagiński

„Serce”, reż. Wiktor Bagiński „Serce”, reż. Wiktor Bagiński Monika Stolarska
Przedstawienie nie tylko ważne i odważne, ale też do głębi poruszające.

Inspirowane „Jądrem ciemności” („Heart of Darkness”) Josepha Conrada „Serce” to kolejna w ostatnim czasie w polskim teatrze osobista, tożsamościowa wypowiedź. Reżyser i współtwórca (z Martyną Wawrzyniak) scenariusza Wiktor Bagiński, 28-letni Polak z nigeryjskimi korzeniami, wyrusza w podróż w poszukiwaniu ojca, którego nie zna. Jak to zwykle z takimi podróżami bywa, staje się ona konfrontacją z własnymi wyobrażeniami, ze stereotypami, strachami i z pytaniem, co zawdzięczamy rodzicom, co po nich dziedziczymy. Kontekst rasowy podnosi poprzeczkę i temperaturę tej wyprawy do jądra/serca tożsamości. Bagiński i jego bohaterowie odbywają ją w dwóch wymiarach.

Serce, reż. Wiktor Bagiński, TR Warszawa

Polityka 12.2021 (3304) z dnia 16.03.2021; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Z całego serca"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Szamani i inni szatani. Polska religijność zabobonna

Magiczna, zabobonna religijność staje się coraz bardziej powszechna w polskim Kościele. A pandemia jeszcze nasiliła te tendencje.

Joanna Podgórska
21.07.2021