Teatr

Piknik na koniec świata

Recenzja spektaklu: „Piknik pod Wiszącą Skałą”, reż. Lena Frankiewicz

„Piknik pod Wiszącą Skałą”, reż. Lena Frankiewicz „Piknik pod Wiszącą Skałą”, reż. Lena Frankiewicz Jacek Domiński / Reporter
Spektakl uwodzi majestatyczną scenografią, grą świateł i kostiumami.

W nowej adaptacji powieść Joan Lindsay, znana także z ekranizacji Petera Weira z 1975 r. – o tajemniczym zaginięciu uczennic z australijskiej pensji, po tym jak wybrały się z nauczycielkami na piknik pod malowniczą Wiszącą Skałę – do głosu dochodzą motywy najgłośniej dziś wybrzmiewające w debacie publicznej. Przede wszystkim rasizm i kolonializm – biały człowiek zniewalający, nie tylko w Australii, i cynicznie wykorzystujący, aż do unicestwienia, naturę i rdzennych mieszkańców podbijanych terenów.

Piknik pod Wiszącą Skałą, reż. Lena Frankiewicz, Teatr Narodowy w Warszawie

Polityka 24.2021 (3316) z dnia 08.06.2021; Afisz. Premiery; s. 87
Oryginalny tytuł tekstu: "Piknik na koniec świata"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Koniec miłości?

Świat, jaki znaliśmy, dobiega końca. Coraz mniej potrzebna staje się choćby miłość. Uległa współczesnemu kapitalizmowi, który postawił na wolność obyczajową, a z seksualności uczynił siłę napędową gospodarki.

Edwin Bendyk
14.02.2020