Teatr

Powrót Brittena

Recenzja spektaklu: „Gwałt na Lukrecji”, reż. Kamila Siwińska

„Gwałt na Lukrecji”, reż. Kamila Siwińska „Gwałt na Lukrecji”, reż. Kamila Siwińska Karpati Zarewicz
Reżyserka pokazała obraz prosty i alegoryczny, z zaskakującymi czasem projekcjami, odrealniającymi kostiumami i symbolicznymi sznurami-strunami.

Wystawienie dzieła Benjamina Brittena jest kolejnym nawiązaniem Polskiej Opery Królewskiej do czasów Warszawskiej Opery Kameralnej (której tradycje chce kontynuować). Jak swego czasu pokazanie „The Burning Fiery Farnace” w teatrzyku w al. Solidarności, tak inscenizacja „Gwałtu na Lukrecji” w Teatrze Królewskim w Łazienkach wydaje się, mimo pozornie niepasującego anturażu, naturalna: to dzieło bardzo kameralne, za to o intensywnych emocjach. Libretto jest co prawda nie najlepsze, historia z czasów starożytnego Rzymu ujęta została sztucznie w kontekst chrześcijaństwa, mimo że dzieje się 500 lat przed Chrystusem, ale muzyka wielkiej urody wynagradza wszystko.

Benjamin Britten, Gwałt na Lukrecji, reż. Kamila Siwińska, Polska Opera Królewska

Polityka 26.2021 (3318) z dnia 22.06.2021; Afisz. Premiery; s. 77
Oryginalny tytuł tekstu: "Powrót Brittena"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Agnieszka Graff i Elżbieta Korolczuk dla „Polityki”: Prawica nauczyła się grać w gender

Rozmowa z Agnieszką Graff i Elżbietą Korolczuk o kobietach, które na ulicach pokazują nowy feminizm, i mężczyznach zakażonych ultrakonserwatyzmem.

Katarzyna Czarnecka
01.12.2021