Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Teatr

Ciągnąc za własne włosy

Recenzja spektaklu: „Baron Münchhausen dla dorosłych”, reż. Maciej Wojtyszko

„Baron Münchhausen dla dorosłych”, reż. Maciej Wojtyszko „Baron Münchhausen dla dorosłych”, reż. Maciej Wojtyszko Jacek Domiński / Reporter
Ważnym tematem sztuki jest sam teatr.

W sztuce Wojtyszki baron Münchhausen (Jan Englert) jest na emeryturze, żona i dorosłe dzieci są już trochę zmęczeni jego beztroską i fantazją, z jaką podchodzi do życia, także rodowy zamek lata świetności dawno ma już za sobą. Do tego władza wyciąga ręce po zaległe podatki, pojawia się też główny prokurator o moralności inkwizytora i rysie psychologicznym budzącym skojarzenia ze Zbigniewem Ziobro (Ireneusz Czop). Rzecz dzieje się w XVIII w., ale chodzi, rzecz jasna, o współczesną Polskę i inteligencję, której w zderzeniu z autorytarną, skorumpowaną i religijnie nadętą władzą pozostaje już chyba tylko pójście w ślady tytułowego bohatera i wyciągnięcie się z bagna za własne włosy.

Baron Münchhausen dla dorosłych, tekst i reż. Maciej Wojtyszko, Teatr Narodowy w Warszawie

Polityka 13.2022 (3356) z dnia 22.03.2022; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Ciągnąc za własne włosy"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >