Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Teatr

Utracona niewinność

Recenzja spektaklu: „Albert Herring”, reż. Karolina Sofulak

„Albert Herring”, reż. Karolina Sofulak „Albert Herring”, reż. Karolina Sofulak materiały prasowe
Tę jedną z najpogodniejszych oper Brittena z 1947 r. wystawiano w Polsce kilka razy, ale dość dawno – ostatni raz w warszawskim Teatrze Wielkim w 1986 r. Dobrze więc, że została przypomniana przez Teatr Wielki w Poznaniu.

Tę jedną z najpogodniejszych oper Brittena z 1947 r. wystawiano w Polsce kilka razy, ale dość dawno – ostatni raz w warszawskim Teatrze Wielkim w 1986 r. Dobrze więc, że została przypomniana przez Teatr Wielki w Poznaniu. Budynek poznańskiej opery jest obecnie w remoncie, więc zespół gra w różnych miejscach; dwa przedstawienia „Alberta Herringa” odbyły się w Auli Artis i trzeba sobie życzyć, by można było do spektaklu w przyszłości wrócić. A nie będzie to łatwe, bo choć zespół instrumentalny składa się zaledwie z kilkunastu muzyków, to i śpiewaków jest kilkunastu, i tylko połowa z nich związana jest z tym teatrem.

Benjamin Britten, Albert Herring, reż. Karolina Sofulak, Teatr Wielki w Poznaniu

Polityka 28.2022 (3371) z dnia 05.07.2022; Afisz. Premiery; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Utracona niewinność"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >