Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Teatr

Dyliżans i konfesjonał

Recenzja spektakli: „Manon”, reż. Waldemar Zawodziński

„Manon”, reż. Waldemar Zawodziński „Manon”, reż. Waldemar Zawodziński materiały prasowe
Popularne na świecie, w Polsce dzieło nie było grane od 1979 r., dobrze więc, że je przypomniano.

Pierwszy raz od dawna pojawiła się na wrocławskiej scenie realizacja goszczącego tu niegdyś częściej Waldemara Zawodzińskiego ze swoim teamem, czyli Janiną Niesobską (choreografia) i Marią Balcerek (kostiumy). Wiadomo więc było, że pomysł będzie dopracowany i barwny. I jest, dość zaskakujący: po podniesieniu kurtyny widzimy jakby odbicie widowni opery, z tymi samymi balkonami i wystrojem. Wszystko jest więc jakby wzięte w dodatkowy nawias.

Jules Massenet, Manon, reż. Waldemar Zawodziński, Opera Wrocławska

Polityka 29.2022 (3372) z dnia 12.07.2022; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Dyliżans i konfesjonał"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >